Pochodzący ze Sławy maratończyk Tomasz Augustyniak z powodzeniem zrealizował kolejny etap swojego niezwykłego sportowego celu. W minioną niedzielę, 7 czerwca reprezentant naszego miasta ukończył wymagający bieg w Rio de Janeiro, przybliżając się do zdobycia prestiżowej Korony Maratonów Ziemi.
Walka z królewskim dystansem w Ameryce Południowej okazała się ogromnym wyzwaniem. Zawodnikom przyszło zmierzyć się z trudnymi warunkami atmosferycznymi – wysoką temperaturą oraz bardzo dużą wilgotnością powietrza. Mimo niesprzyjającej aury Tomasz Augustyniak przekroczył linię mety z czasem 3:51:08. Jak sam biegacz podkreśla, złamanie bariery czterech godzin w tak wymagających warunkach było możliwe m.in. dzięki niesamowitemu wsparciu zgromadzonych na trasie kibiców, których żywiołowy doping okazał się niezastąpiony.
Czerwcowy sukces w Brazylii to kolejna świetna wiadomość w ostatnich tygodniach. Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia Tomasz Augustyniak ukończył maraton w Jim Thorpe (USA) z czasem 3:51, co zapewniło mu oficjalną kwalifikację na legendarny maraton w Bostonie w 2027 roku.
Maraton w Rio de Janeiro był przedostatnim przystankiem na drodze do ukończenia globalnego wyzwania, jakim jest przebiegnięcie maratonów na wszystkich siedmiu kontynentach. Do zdobycia upragnionej Korony Maratonów Ziemi naszemu rodakowi pozostał już tylko jeden, ostatni start – bieg na mroźnej Antarktydzie, który planuje podjąć w przyszłym roku.






















